„Krakowiak” przekonywał, że został w sposób nieuzasadniony oskarżony w postępowaniach prowadzonych przez prokuratury okręgową i apelacyjną w Katowicach. Wskazywał na uniewinnienie go po ponad 10 latach od zarzuconego mu zabójstwa właściciela kantoru w Stalowej Woli. Wyrok uniewinniający Janusza T., od tego zarzutu, który zapadł w głównym procesie ws. jego gangu, był już wówczas prawomocny.
Sędzia Agata Stankiewicz-Rataj podkreśliła, że wątek zabójstwa, od którego uniewinniono „Krakowiaka”, był jednym z elementów obszernego, obejmującego wiele zarzutów postępowania. Sąd odnosząc się do pozwu Janusza T. rozpatrywał, czy działania prokuratury nosiły znamiona działania bezprawnego.
Gang "Krakowiaka" był - zdaniem prokuratury - jedną z najgroźniejszych grup przestępczych działających w kraju; jego członkowie podporządkowali sobie kilka innych gangów. Grupa została rozbita na początku 1999 r.
W 2010 r., wydając wyrok w głównym procesie, katowicki sąd apelacyjny potwierdził, że Janusz T. założył i kierował związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. Szefowi grupy wymierzył wtedy prawomocnie karę czterech lat więzienia, inni członkowie gangu także usłyszeli kilkuletnie wyroki, np. Zdzisław Ł., pseud. Zdzicho - sześciu lat pozbawienia wolności. Część wyroku z pierwszej instancji, dotycząca najpoważniejszych zarzutów, została jednak uchylona z powodu błędów formalnych. Ponowny proces trwa przed katowickim sądem okręgowym. Poza głównym aktem oskarżenia przeciw członkom grupy do sądów trafiło blisko 20 innych. Wiele tych spraw zakończyło się wyrokami.