Wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk z PO zapowiada, że Prezydium Sejmu zajmie się zarówno formułą pracy zespołów, jak i kwestią ich liczby.
- Po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy te zespoły, niemające szczegółowo opisanych kompetencji w regulaminie, uzurpują sobie kompetencje, które przysługują konkretnym organom Sejmu, np. komisjom sejmowym (...). Ponieważ dostrzegamy ten problem, chcemy zastanowić się, czy przypadkiem sytuacja nie dojrzała do tego, aby uregulować bardziej precyzyjnie, niż to ma miejsce obecnie, podstawy i zakres działania tych zespołów – twierdzi Grabarczyk.
Według polityków PiS takie działania Prezydium Sejmu są atakiem na działalność zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej Antoniego Macierewicza.
- Jest to niewątpliwie ograniczenie wolności obywatelskich, możliwości działania posłów, którzy mają przecież mandat od narodu. Czym to jest motywowane? W mojej ocenie tym, że dzisiejszy układ władzy panicznie boi się prawdy o przyczynach katastrofy smoleńskiej – tłumaczył szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.