Do mężczyzny skierowano oficjalne, urzędowe pismo i wyznaczono mu nieprzekraczalny 30-dniowy termin zwrotu nadpłaconej sumy. Urząd zapowiedział, że rencista może wystąpić o spłatę należności w ratach.
Rencista z Włoch uznał, że nie będzie płacił i zapowiedział, że będzie czekał na reakcję urzędu po upłynięciu wyznaczonego terminu.
Syn wezwanego do zapłaty rencisty podszedł do całej sprawy z humorem i zapowiedział, że w ostateczności jego ojciec będzie oddawał jednego eurocenta w ratach. Nie omieszkał zwrócić uwagę, że samo wysłanie pocztą wezwania do zapłaty jednego eurocenta kosztowało urząd aż pięć euro.