Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skandal po bójce w Gdyni. Nie chcą wypuścić z aresztu chorego kibica

W połowie sierpnia na plaży w Gdyni doszło do starcia polskich kibiców z meksykańskimi marynarzami. Przebywał tam wówczas 29-letni kibic z Chorzowa, który trafił do aresztu.

W połowie sierpnia na plaży w Gdyni doszło do starcia polskich kibiców z meksykańskimi marynarzami. Przebywał tam wówczas 29-letni kibic z Chorzowa, który trafił do aresztu. Mimo że jest chory na astmę, prokurator nie zgodził się na zasięgnięcie opinii biegłego lekarza sądowego. „Boję się o jego życie” – napisała w dramatycznym liście do „Codziennej” jego matka.

Jak napisała kobieta, jej syn został rozpoznany na podstawie monitoringu na plaży: „Widać go jak biegnie i nic poza tym. Nie bije nikogo”. Mimo to prokurator wnioskował o jego aresztowanie, a sąd przychylił się do tego wniosku.

Kobieta poinformowała nas, że jej syn, który pozostawał w areszcie, przez pięć tygodni nie dostawał leków. – Syn miał podkrążone oczy, błyszczące, co jest oznaką niedotlenienia. Trudno się dziwić, przez tyle tygodni bez inhalatorów – relacjonuje.

Przypomnijmy, że zajścia na gdyńskiej plaży miały miejsce w połowie sierpnia. Media od razu założyły, że winni są polscy kibice. Tymczasem portal Niezależna.pl dotarł do świadków zdarzenia.

Z tego, co mówią, wynika, że bójka rozpoczęła się, gdy Meksykanin uderzył w twarz dziewczynę.

Wśród aresztowanych kibiców znalazł się 29-latek. – Około dwóch miesięcy temu zwróciłam się do prokuratora Marcina Szumachera z prośbą o przeprowadzenie badań, które pozwoliłyby ustalić, czy stan zdrowia mojego klienta pozwala na przebywanie w areszcie. Badania przeprowadził lekarz więzienny, jednak do dnia dzisiejszego nie ma opinii biegłego lekarza sądowego. Prokurator stwierdził, że nie ma takiej potrzeby – mówi obrońca aresztowanego 29-latka Anna Krukowska-Konik.

Matka kibica uważa, że prokurator zachowuje się nieodpowiedzialnie. – Poinformowano nas, że syn odmówił przyjmowania leków, co nie jest prawdą. Informował prokuratora i władze aresztu, że cierpi na astmę – mówi. – Rozmawialiśmy także z lekarzem więziennym, który stwierdził, że nie może podjąć leczenia bez zgody prokuratora – dodaje.

Zapytaliśmy o sprawę szefa gdyńskiej prokuratury Witolda Niesiołowskiego. „W zakresie nieuwzględnienia w stosunku do jednego z tymczasowo aresztowanych w tej sprawie wniosku o uchylenie środka zapobiegawczego z uwagi na jego dolegliwości zdrowotne należy stwierdzić, że zagadnienie to było weryfikowane przez prokuratora i sąd oraz wcześniej poprzedzone zostało badaniem lekarskim” – napisał prokurator.

– Wniosek o uchylenie aresztu jest sprawą wtórną. Pan prokurator nadal nie odpowiedział na pytanie, dlaczego nie zasięgnięto opinii biegłego lekarza sądowego, o którą wnioskowałam – ripostuje mecenas Krukowska-Konik.

– Jeżeli osoba chora nie ma zapewnionej należytej opieki lekarskiej, to jest to sytuacja zdumiewająca – komentuje poseł PiS-u Stanisław Pięta. – Zamierzam interweniować w tej sprawie – dodaje parlamentarzysta.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane