- To bardzo dobry wynik frekwencji, zwłaszcza w Warszawie, która nie jest przychylna dla partii innych niż rządząca (...) To referendum przebiegało w niesprzyjającej atmosferze. Mój głos waszej stacji był manipulowany, kłamliwie przedstawiany – oświadczył prof. Gliński.
Kuźniar odparł, że nie ma takiego wrażenia, na co prof. Gliński zapowiedział, że może przedstawić dowody.
- Pan mówi o wrażeniu, a ja o dowodach. Ja mogę to w sądzie udowodnić. To bezdyskusyjne, że państwo przedstawialiście mnie w sposób manipulacyjny - odparł Gliński.
- Skoro pan tak uważa, to chodźmy do sądu – rzucił wyraźnie obruszony prezenter TVN24.