Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śledczy zbadają gasnącą pochodnię?

Rosyjski minister sportu Witalij Mutko zapewnił, że problemem gasnących pochodni olimpijskich zajmie się powołany do tego sztab specjalistów.

Autor:

Rosyjski minister sportu Witalij Mutko zapewnił, że problemem gasnących pochodni olimpijskich zajmie się powołany do tego sztab specjalistów. Wcześniej pojawił się nawet pomysł, że całą sprawę powinien zbadać... Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej.
 
Gasnące w Rosji pochodnie olimpijskie są ostatnio prawdziwym hitem internetu. Media informują, że podczas trwającego od niedzieli moskiewskiego etapu sztafety z olimpijskim ogniem zachwalane jako niezawodne pochodnie zgasły już najmniej cztery razy.
 

- Mamy ludzi, którzy za to odpowiadają. Najważniejsze jest to, że w kapsule mamy prawdziwy olimpijski ogień. Specjaliści wyjaśnią, na czym polega problem – oświadczył Witalij Mutko zapewniając, że problem gasnących pochodni nie zostanie zbagatelizowany.
 
Wcześniej aktywiści Ogólnorosyjskiego Frontu Narodowego, skupiającego lojalne wobec Kremla stowarzyszenia kombatanckie, młodzieżowe, kobiece, związkowe i biznesowe, na którego czele stoi sam Władimir Putin, domagali się, aby całą sprawą zajął się Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej.

Największe wątpliwości wśród Rosjan budzi fakt, że wykonano aż 16 tys. pochodni, przeznaczając na ten cel 207 mln rubli, czyli 6,4 mln dolarów.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej