Z danych zebranych z rekrutacji od wszystkich wszystkich uczelni publicznych i dużej części uczelni niepublicznych (nie uzyskano jeszcze wyników od 71 z nich) wynika, że obecnie mamy ponad 90 tys. mniej studentów w stosunku do ubiegłego roku.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego tak duży spadek liczby studentów tłumaczy przede wszystkim niżem demograficznym. Dotychczas jednak szacowano, że liczba studentów będzie spadać głównie na studiach niestacjonarnych, tymczasem na uczelniach publicznych większy spadek liczby studentów zaobserwowano na studiach stacjonarnych.
Okazuje się, że wśród uczelni publicznych jedynymi uczelniami, które wskazują na zwiększenie - choć niewielkie - liczby studentów studiów stacjonarnych, są uczelnie pedagogiczne i akademie wychowania fizycznego. Najbardziej popularnymi uczelniami w Polsce okazały się Politechniki: Warszawska, Gdańska i Poznańska, w których o miejsce ubiegało się średnio 7 kandydatów. Jeśli chodzi o popularność poszczególnych kierunków studiów, największym zainteresowaniem cieszyła się podczas ostatniej rekrutacji kryminologia, gdzie o jedno miejsce walczyło aż 45 kandydatów. Popularne były też w tym roku międzykierunkowe studia ekonomiczno-menadżerskie (15 osób na miejsce) czy japonistyka (14 osób na miejsce).
Niż demograficzny dotknął również uczelni niepublicznych. Tam na studiach niestacjonarnych ubyło aż 35 tys. studentów, a na studiach stacjonarnych prawie 6 tys.