Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Protasiewicz utrzymał stanowisko przewodniczącego w powiecie wrocławskim, dzięki czemu ma większe szanse na zastąpienie Grzegorza Schetyny na stanowisku szefa regionu. Szefową warszawskiej PO została znana z nieudolności prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która pomoże Tuskowi w osłabieniu Andrzeja Halickiego, kandydata Schetyny na szefa regionu mazowieckiego.
Schetyna umocnił się za to na zachodniej ścianie. Szefem PO w Opolu został jego człowiek, poseł Tadeusz Jarmuziewicz, były wiceminister transportu. Został on latem zdymisjonowany przez Donalda Tuska, a powodem były jego kontrowersyjne spotkania z biznesmenami z firmy Alpine Bau, która budowała autostradę A1. Jarmuziewiczem zainteresowała się także Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która wszczęła śledztwo ws. podejrzenia złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego. Zawiadomienie złożyło CBA, które skontrolowało oświadczenia składane przez Jarmuziewicza w latach 2011–2013 i stwierdziło w nich nieprawidłowości.
– PO może w tej chwili liczyć tylko na swój żelazny elektorat. A ten zagłosuje na PO bez względu na to, kto tę partię reprezentuje. Dlatego Platforma nie musi wykonywać ukłonów w stronę opinii publicznej i stąd tacy, a nie inni szefowie powiatów – komentuje dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.