- Albo rząd dokona interwencji, albo grozi nam bankructwo. Jak mają jeździć autobusy i pociągi metra jeśli nie będzie na to nawet euro? - mówi burmistrz Rzymu Ignazio Marino.
Okazuje się, że niektóre miasta we Włoszech otrzymały wsparcie finansowe z funduszy europejskich, na przykład Sofia otrzymała 1,5 miliarda euro.
Władze Rzymu mają dwa miesiące na uporządkowanie finansów. Obecnie rozważana jest nawet możliwość podniesienia podatków, a także redukcja wydatków na sumę pół miliarda euro, zmniejszenie wartości kontraktów z dostawcami różnych usług, likwidacja niepotrzebnych spółek, a także sprzedaż części nieruchomości należących do miasta.
Fatalna sytuacja w kasie miasta zbiega się jednak w czasie z kryzysem rządowym, do którego doszło wczoraj, gdy gdy z gabinetu premiera Enrico Letty wyszli, w rezultacie poważnego sporu koalicyjnego, ministrowie z ugrupowania Silvio Berlusconiego.