Prezydencki projekt zakłada co prawda, że referenda lokalne byłyby ważne bez względu na liczbę uczestniczących w nich osób, podczas gdy obecnie są one ważne, jeżeli wzięło w nich udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania.
Zgodnie z propozycją Bronisława Komorowskiego znacznie trudniej byłoby jednak odwołać w trybie referendum władze samorządowe wyłonione w wyborach bezpośrednich.
W sprawie odwołania organu jednostki samorządu wyłonionego w wyborach bezpośrednich - dla ważności takiego referendum konieczna byłaby frekwencja nie mniejsza niż w czasie wyborów. Obecnie referendum takie jest ważne, jeżeli wzięło w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.