Były kandydat Republikanów w wyborach prezydenckich w 2008 roku zarzucił Putinowi i jego otoczeniu m.in. fałszowanie wyborów, uwięzienie i zabójstwa opozycjonistów, sprzyjanie korupcji, kontrolowanie mediów i szarganie reputacji Rosji na arenie międzynarodowej.
Ponadto McCain bardzo krytycznie wypowiada się w swoim apelu o polityce zagranicznej Kremla, oceniając, że za rządów Putina Rosja sprzymierzyła się z „niektórymi ze światowych najbardziej napastliwych i groźnych tyranii”. Jako przykłady wskazał „wspieranie syryjskiego reżimu, który morduje dziesiątki tysięcy własnych obywateli, aby utrzymać się u władzy, a także blokowanie ONZ, by nie podjęła nawet próby potępienia zbrodni”.
- On (Putin) nie wzmacnia reputacji Rosji na świecie. On ją niszczy. Uczynił z Rosji przyjaciółkę tyranów i wroga krzywdzonych oraz sprawił, że nie ufają jej narody, które dążą do bezpieczniejszego, bardziej pokojowego i lepszego świata. (...) Prezydent Putin nie wierzy w te wartości, ponieważ nie wierzy w was. Nie wierzy, że ludzka natura i wolność mogą wznieść się ponad słabości i zbudować sprawiedliwe, pokojowe i kwitnące społeczeństwa. Albo, przynajmniej, nie wierzy, że Rosjanie to potrafią. Zatem rządzi wykorzystując te słabości, przez korupcję, represje i przemoc – napisał McCain w apelu do Rosjan.
Republikański senator odwołał się także do sprawy nieżyjącego już rosyjskiego prawnika Siegieja Magnitskiego, zaangażowanego w walkę z korupcją w Rosji.
- Po śmierci Magnitskiemu wytoczono pokazowy proces przypominający czasy stalinowskie i oczywiście uznano go za winnego. To nie była jedynie zbrodnia przeciwko Siergiejowi Magnitskiemu. To była zbrodnia przeciwko Rosjanom i waszemu prawu do uczciwego rządu - rządu godnego Siergieja Magnitskiego i was - napisał McCain.