Na ten wynik składają się głosy tych, którzy "raczej" popierają (31 proc.) oraz "zdecydowanie" popierają protesty (28 proc.).
Wczoraj Platforma Obywatelska rozpoczęła akcję dezinformacyjną, mającą na celu dyskredytację czterodniowych Ogólnopolskich Dni Protestu związkowców. Najpierw Donald Tusk wyśmiał protest "Solidarności", sugerując niepoważny charakter ich żądań. Popołudniu do szefa rządu dołączyła Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Te protesty najbardziej dotkną zwykłych warszawiaków - straszy dziś mieszkańców stolicy.
Przeciwko protestom opowiedziało się 31 proc. ankietowanych (raczej przeciw 18 proc., zdecydowanie przeciw 13 proc.). 10 proc. respondentów nie wiedziało jak ocenić działania związkowców.
Dziś ruszają największe po 1989 r. protesty społeczne, organizowane przez trzy największe centrale związkowe. Wezmą w nich również udział kluby "Gazety Polskiej" z całego kraju.
Zdaniem związkowców, obecny rząd zaniechał realnego dialogu społecznego i wprowadził bez żadnych konsultacji wiele niekorzystnych dla Polaków ustawowych zmian, m.in. uelastycznienie czasu pracy i wydłużenie czasu pracy do 67. roku życia.
Organizatorzy zakładają, że w manifestacjach w środę weźmie udział łącznie 20 tys. osób. W sobotę ma ich być nawet 100 tys. Protest organizują wspólnie trzy centrale związkowe: Forum Związków Zawodowych, NSZZ "Solidarność" i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.