Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mobilizacja w PO

Rzecznik rządu Paweł Graś wyniki wyborów uzupełniających na podkarpaciu tłumaczy małą frekwencją. Stwierdził, że już trzeba zacząć przekonywać wyborców by przyszli na wybory za dwa lata.  

Autor:

Rzecznik rządu Paweł Graś wyniki wyborów uzupełniających na podkarpaciu tłumaczy małą frekwencją. Stwierdził, że już trzeba zacząć przekonywać wyborców by przyszli na wybory za dwa lata.
 

- Wynik rzeczywiście nie najlepszy, ale przewidywalny, nie od dzisiaj wiadomo, że Podkarpacie jest bastionem PiS. Zakładaliśmy, że ten wynik będzie dla kandydata PiS mniej więcej taki, jak mówią oficjalne komunikaty OKW – powiedział dziś Graś w radiu Tok FM.
 
Zdaniem rzecznika rządu niska frekwencja pokazuje, ile jest pracy przed koalicją PO-PSL.

- To oznacza, że mamy jeszcze dwa lata na to, żeby tych, którzy w ogóle nie poszli do wyborów, przekonać i zmobilizować - podkreślił.
 
Zdzisław Pupa (Prawo i Sprawiedliwość) został wybrany na senatora w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu nr 55 na Podkarpaciu. Otrzymał 35 640 głosów (60,84 proc.). Mandatu nie uzyskali m.in.: przedsiębiorca i radny wojewódzki Mariusz Kawa (PO-PSL) – 12 495 głosów (21,33 proc.) i poseł Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska) – 6494 głosy (11,09 proc.). Uprawnionych do głosowania było – 375 985 osób, frekwencja wyniosła 15,84 proc.
 
Wybory stały się konieczne, gdy pod koniec maja dotychczasowy senator PiS Władysław Ortyl został marszałkiem woj. podkarpackiego. Zmianę na fotelu marszałka poprzedziło odwołanie z tego stanowiska Mirosława Karapyty, który kierował koalicją PO-PSL-SLD w samorządzie województwa. Wcześniej prokuratura postawiła mu siedem zarzutów, w tym pięć korupcyjnych.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

NAJNOWSZE Polska