Dziś w Gietrzwałdzie odbywały się uroczystości odpustowe połączone z dożynkami archidiecezjalnymi. Uczestniczyło w nich kilkadziesiąt tysięcy osób. Wielu przyszło do tej miejscowości w pieszych pielgrzymkach, wielu też przyjechało autami, ponieważ po porannej mszy duszpasterz kierowców ks. Marian Midura poświęcił pojazdy.
Tradycją gietrzwałdzkich uroczystości jest głoszenie homilii przez zaproszonego przez metropolitę warmińskiego gościa - w tym roku był nim metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Przyznał on, że zachwyciło go piękno Warmii i przypomniał, że Gietrzwałd jest jednym z najważniejszych polskich sanktuariów, że tu doszło do prywatnych objawień maryjnych, które zostały uznane przez Kościół.
W homilii kardynał Nycz wskazał na trzy najważniejsze problemy współczesnej Polski i w tym kontekście wymienił: demografię, problemy młodzieży oraz ubóstwo.
Kardynał Nycz przyznał, że choć sytuacja demograficzna w całej Europie nie jest dobra, to - podkreślił - w Polsce jest to obecnie najistotniejszy problem. Na potwierdzenie przywołał dane statystyczne, które wskazują, że więcej ludzi umiera, niż się rodzi.
- A trzeba pamiętać, że ci, którzy się narodzili, to niektórzy wyjadą za granicę. Demografia to jest najważniejszy problem Polski dzisiaj. Kościół zawsze będzie zabierał w tej sprawie głos, nawet jeśli będzie posądzany o mieszanie się w politykę. To nie jest mieszanie się w politykę, ale wskazywanie politykom, (...) by nie trwonili czasu na drobnostki, ale by się na każdym poziomie zwrócili ku rodzinie, zanim nie będzie za późno. O ile już nie jest za późno - mówił kardynał Nycz.
Apelował też do rodziców, by nie bali się przyjąć dzieci nawet - jak mówił - gdy wymaga to wyrzeczeń.