Putin stanowczo przestrzegł, że stowarzyszenie Ukrainy z Unia Europejską stworzy problemy zarówno dla Ukrainy jak i dla Rosji.
- Bez względu na to, co się stanie; bez względu na to, dokąd pójdzie Ukraina, gdzieś kiedyś znów się spotkamy. Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy jednym narodem. Mamy wspólną, kijowską chrzcielnicę, wspólne korzenie historyczne, wspólne losy i wspólną wiarę. Mamy zbliżone kultury, języki, tradycje i mentalność – oznajmił jednak prezydent Federacji Rosyjskiej.
Putin przekonywał też, że to właśnie w czasie wspólnego życia z Rosją Ukraina stała się wielkim, europejskim państwem.
- Otrzymała dodatkowe terytoria i ludność. Przy czym - zarówno kosztem Rosji, jak i niektórych obwodów na Zachodzie. Związek Radziecki dokonał wymian i nagrodził Ukrainę tymi terytoriami – tłumaczył Putin.
Komentatorzy zwracają uwagę, że mówiąc o „ponownym połączeniu obu części Rusi” i „nagrodzeniu"”Ukrainy przez ZSRR nowymi ziemiami na zachodzie, Putin najwyraźniej miał na myśli rozbiór Polski dokonany we wrześniu 1939 roku przez Józefa Stalina i Adolfa Hitlera.