Wczoraj, po półrocznym procesie, sąd wysłuchał końcowych wystąpień prokuratora, który zażądał dla Katarzyny W. dożywocia oraz obrony, która domaga się uniewinnienia. Wnosząc o dożywocie prokurator domagał się dodatkowo, by o zwolnienie z więzienia Katarzyna W. mogła ubiegać się najwcześniej po 30 latach.
Obrońca oskarżonej wniósł o uniewinnienie. Uważa, że zgromadzone w tej sprawie dowody nie dają podstaw do skazania Katarzyny W. Adwokat kwestionuje ustalenia biegłych, według których oskarżona W. udusiła dziecko. Według obrony niemowlę zmarło w wyniku wypadku – po tym, jak wypadło matce z rąk, a przyczyną śmierci mógł być skurcz krtani.
Sprawa Katarzyny W. zaczęła się 24 stycznia 2012 r., gdy policja przekazała mediom informację o zaginięciu półrocznej dziewczynki z Sosnowca. Według pierwszej relacji matki dziecko miało zostać porwane z wózka w centrum miasta. Na początku lutego ciało dziecka znaleziono w zrujnowanym budynku w parku przy torach kolejowych w Sosnowcu.