Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezydent ratuje Gronkiewicz-Waltz. Będzie trudniej odwołać władze w referendach?

Akurat miesiąc przed referendum ws. odwołania prezydent Warszawy, Bronisław Komorowski kieruje do Sejmu projekt ustawy, który ogranicza możliwość odwołania władz samorządowych. Na szczęście projekt nie będzie miał wpływu na sposób głosowania w nadcho

Autor:

Akurat miesiąc przed referendum ws. odwołania prezydent Warszawy, Bronisław Komorowski kieruje do Sejmu projekt ustawy, który ogranicza możliwość odwołania władz samorządowych. Na szczęście projekt nie będzie miał wpływu na sposób głosowania w nadchodzącym warszawskim referendum. Jednak moment podpisania projektu jest kolejnym sposobem ratowania partyjnej koleżanki prezydenta.

Teraz, aby referendum było ważne, do urn musi iść 3/5 liczy wyborców, którzy wzięli udział w ostatnich wyborach samorządowych. Według propozycji Komorowskiego, wymagana będzie co najmniej taka liczba mieszkańców, jaka w wyborach uczestniczyła.

- Referenda odwoławcze stają się obecnie dominującym narzędziem politycznym – mówił na konferencji Komorowski. - Chodzi o to, by samorząd uchronić przed zbyt łatwym dziś hasaniem partii politycznych – dodał prezydent.

- Bezpośredni wybór prezydentów, burmistrzów, wójtów miał wzmocnić władzę samorządową. Te rozwiązania z 2002 nie w pełni zagwarantowały stabilność – twierdzi Komorowski.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbędzie się 13 października. Jeśli prezydent zostanie odwołana, stolicą będzie zarządzać tzw. komisarz, tj. osoba wskazana przez premiera. Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze odwoływanego organu, czyli co najmniej 389 tys. 430 osób.
 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się dziś do informacji, że jeśli prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie odwołana w referendum, to może zostać powołana na komisarza stolicy. To arogancja władzy i zamiar zniechęcenia do udziału w referendum - powiedział Jarosław Kaczyński.

Jak stwierdził, "akcja zniechęcania, w wykonaniu premiera i prezydenta jest antykonstytucyjna i powinna mieć kiedyś, kiedy będą ku temu możliwości polityczne, skutki o charakterze prawnym". "To może robić pani Gronkiewicz-Waltz, bo o nią chodzi, to mogą robić politycy PO, to wolno, ale jeśli to robi premier i prezydent, to już jest zupełnie inna kwestia" - ocenił prezes PiS.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane