Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gowin i Wipler wystartują jesienią. Nowa prawicowa wydmuszka medialna

Jarosław Gowin, w czasie smoleńskiego „śledztwa” minister sprawiedliwości, a obecnie naczelny buntownik PO, i Przemysław Wipler, były poseł PiS, stworzą kolejną partię, która namaszczona przez prorządowe media ma zabrać elektorat ugrupowaniu Jarosław

Jarosław Gowin, w czasie smoleńskiego „śledztwa” minister sprawiedliwości, a obecnie naczelny buntownik PO, i Przemysław Wipler, były poseł PiS, stworzą kolejną partię, która namaszczona przez prorządowe media ma zabrać elektorat ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, kongres nowego ugrupowania odbędzie się prawdopodobnie jesienią.

Były działacz PiS, który po opuszczeniu tej partii zamierzał wesprzeć Przemysława Wiplera, przyznaje, że jest zawiedziony. – Wipler i jego ludzie ubrani w te swoje garniturki wyglądają, jakby pracowali w jakiejś korporacji. To trochę przypomina dawną Unię Wolności. Nie mój klimat – stwierdza.

Owi „ludzie w garniturkach” wiedzą, że sami nie są w stanie odegrać żadnej poważniejszej roli, dlatego ich lider postanowił dogadać się z Jarosławem Gowinem, notabene byłym działaczem Unii Wolności. Jak mówi informator „Gazety Polskiej”, cały czas trwają rozmowy o powołaniu wspólnej partii; Wipler zabiega o to już od maja. – Jednocześnie już zaczyna się rywalizacja, przez którą całe przedsięwzięcie może trafić szlag. Wipler jest chorobliwie ambitny, chce grać pierwsze skrzypce – opowiada rozmówca „GP”.

Kowal tak, Migalski już nie

– Oczywiście Republikanie docelowo będą partią polityczną, zrobimy to jednak dopiero, gdy będzie to konieczne, czyli najpóźniej przed wyborami do Sejmu – mówi „GP” poseł Przemysław Wipler. Obecnie priorytetem naszych działań jest budowa struktur i nabór do stowarzyszenia „Republikanie” osób, które dotychczas nie działały w polityce. Republikanie mają 3 tys. członków, działa prawie 60 Klubów Republikańskich, chcemy zwielokrotnić ten wynik – dodaje.

Pytany, czy w nowym ugrupowaniu znajdzie się miejsce dla Jarosława Gowina, stwierdza, że zgadza się z naczelnym buntownikiem PO w wielu sprawach, jednak nie w tym, że PO da się naprawić. – By Jarosław Gowin mógł tworzyć nową partię, musiałby opuścić PO. Czy to zrobi? To najważniejsze polityczne pytanie najbliższej jesieni – stwierdził.

Jednak zdaniem informatorów „Gazety Polskiej” sprawa jest już przesądzona. – Ponadto trwają rozmowy z Pawłem Kowalem z PJN, w ugrupowaniu znajdzie się prawdopodobnie także Paweł Poncyliusz, który kręci się koło Gowina – mówi informator „Gazety Polskiej”. Dodaje, że w nowej formacji nie będzie jednak miejsca dla innych członków PJN – Elżbiety Jakubiak i Marka Migalskiego. Wiplerowi zależy także na przyciągnięciu tej części działaczy UPR, którzy obecnie działają w Ruchu Narodowym.

Sam Wipler nie chce mówić, kogo ściągnie do swojej partii. – Do współtworzenia Republikanów namawiamy osoby znane z działalności publicznej, niebędące obecnie parlamentarzystami, takie jak nasza wiceprezes Anna Streżyńska czy Krzysztof Bukiel – szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Informacje o przystąpieniu danej osoby do Republikanów będziemy podawali w dniu, w którym ona do nas przystąpi. A wcześniejsze spekulacje na temat poszczególnych osób to takie gadanie bab w maglu, a nie fakty – powiedział „Gazecie Polskiej” Wipler.

Zabrać PiS-owi

W ramach tworzenia struktur ludzie Wiplera wzięli się także do werbowania członków i sympatyków PiS. W kilku wypadkach akcja okazała się skuteczna. – Do Wiplera przeszedł np. Janusz Roszkiewicz, skarbnik komitetu terenowego PiS na Ursynowie, czy członek zarządu komitetu terenowego tej partii na Bielanach Łukasz Wróbel – opowiada informator „Gazety Polskiej”.

Na jakich ludziach Wipler opiera swoją działalność? Jego asystentem społecznym był do czerwca sekretarz generalny NZS Tomasz Gontarz, przez informatorów „Gazety Polskiej” opisywany w ciemnych barwach. – Skrajny egoizm i karierowiczostwo. Podporządkowuje wszystko własnemu sukcesowi. Stwarza pozory działania grupowego, ale bazuje na wzniecaniu ciągłych konfliktów. Jest przy tym mściwy – mówi osoba, która przez kilka lat współpracowała z Gontarzem.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane