Marzena Wróbel złamała dyscyplinę klubową podczas głosowania ws. wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska. Przez takie zachowanie przestała pełnić funkcję wiceprzewodniczącej klubu parlamentarnego Solidarnej Polski.
- Oczekuję, że Zbigniew Ziobro będzie mnie traktował w sposób przedmiotowy. Mój sposób funkcjonowania w Solidarnej Polsce można uznać za rodzaj mini strajku. Przychodząc do Solidarnej Polski oczekiwałam bardziej podmiotowego traktowania poszczególnych posłów. Oczekiwałam bardziej dogłębnych dyskusji - mówiła w "Salonie politycznym Trójki".
Wróbel uważa, że Solidarna Polska powinna "bardzo poważnie" rozważyć powrót do Prawa i Sprawiedliwości. - To, co mi się nie podoba w Solidarnej Polsce, to na siłę opowiadanie się przeciwko PiS-owi. Opowiadając się za Zbigniewem Ziobro nie chciałam przeciwstawiać się linii politycznej Prawa i Sprawiedliwości. Nie zmieniłam poglądów - tłumaczyła.