Jednorazowe dodatki uzupełniające to wyrównania nauczycielskich pensji. Samorządy muszą je wypłacić nauczycielom, jeśli na swoim terenie wydały w ciągu roku na ich wynagrodzenia mniej niż wynika to z tzw. średniego wynagrodzenia, określonego w ustawie Karta Nauczyciela.
Wysokość średniego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego jest pochodną kwoty bazowej określanej co roku w ustawie budżetowej.
Pięcioosobowy skład orzekający, któremu przewodniczył sędzia Stanisław Rymar, uznał, że artykuł 30a ustęp 3 Karty Nauczyciela (nakazujący wypłatę dodatku uzupełniającego dla nauczycieli) jest zgodny z artykułem 167 ustępy 1 i 4 konstytucji. Zapisano w nich, że samorządom zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań, a zmiany w zakresie zadań powinny być uwzględnione w podziale dochodów.
Według wnioskodawców, samorządy zostały zobowiązane do zagwarantowania w swoich planach finansowych środków na wydatki związane z wypłatą dodatku uzupełniającego. Jednocześnie - jak twierdzą - nie przekazano na ten cel funduszy w subwencji oświatowej. Samorządy uważają, że to nadmierna ingerencja prawa w ich wydatki. Dziś pełnomocnicy prawni rad gmin przekonywali ponadto, że przepis Karty Nauczyciela nie respektuje zasady sprawiedliwości społecznej.