- Wobec kolejnych decyzji mojego biskupa dotyczących mnie i mojego posługiwania we wspólnocie Kościoła, czuję się w obowiązku wyjaśnić, co moim zdaniem stanowi rzeczywiste źródło takiego postępowania Abp. Hosera – napisał w oświadczeniu ks. Lemański.
W dalszej części oświadczenia duchowny przytacza rozmowę dotyczącą nieprawidłowości w dekanacie tłuszczańskim i zaangażowania kapłana w dialog chrześcijańsko-żydowski. Ksiądz Lemański twierdzi, że gdy został wezwany do kurii, doszło wówczas do „niedopuszczalnego i skandalicznego zachowania Apb Hosera”.
- Przez ostatnie lata próbowałem wyjaśnić i zamknąć tamtą sprawę zgodnie z nauczaniem Ewangelii i wymogami prawa kościelnego. Zwracałem się do Abp. Hosera, Abp. Nuncjusza Migliore i do Metropolity Warszawskiego kardynała Nycza. Starania te przyniosły skutki odwrotne od oczekiwanych. Dekrety, „próby dyscyplinowania”, zakaz wypowiadania się w mediach - odbieram jako próby ukrycia tamtego incydentu i zamknięcia mi ust. Nie jest moim celem i nigdy nie było szkodzenie Kościołowi. Moim zdaniem pokora i posłuszeństwo nie mogą oznaczać zgody na niesprawiedliwość i krzywdę jakiej doświadczyłem od ludzi Kościoła. Kocham Kościół, jest On moim domem i nie pozwolę się z Niego wypchnąć – napisał w oświadczeniu ks. Wojciech Lemański.
Duchowny opublikował też kalendarium ostatnich czterech lat, w którym ujawnia kulisy swojego sporu z abp. Henrykiem Hoserem.