Działacze PiS zorganizowali konferencję prasową na peronie elbląskiego dworca. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział, że politycy PO "składają obietnice zupełnie bez pokrycia".
Działacze PiS odnieśli się m.in. do wtorkowej deklaracji Nowaka złożonej w Elblągu, że w 2014 r. zostanie ogłoszony przetarg na budowę drogi S7 między Gdańskiem a Elblągiem.
Wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury Andrzej Adamczyk powołał się na Uchwałę Rady Ministrów z 4 czerwca 2013, która zawiera wykaz dróg, realizowanych w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-20. Na tej liście - według PiS - nie ma odcinka S7 Elbląg-Gdańsk.
"Panie ministrze, niech pan przeprosi mieszkańców Elbląga za to, że wprowadza pan ich w błąd" - mówił Adamczyk. Jak podkreślił, tylko umieszczenie tej inwestycji na rządowej liście gwarantuje środki na realizację i daje prawo do rozpisania przetargu. "Apeluję do ministra Nowaka, ma pan czas jeszcze dzisiaj, albo najbliższych dniach, proszę przeprosić mieszkańców Elbląga, że na użytek kampanii wyborczej oszukuje pan tych ludzi, że będzie realizowana inwestycja, która w świetle dokumentów rządowych absolutnie realizowana być nie może" - oświadczył poseł PiS.
Minister Sławomir Nowak, odnosząc się do zarzutów Adamczyka, podkreślił w oświadczeniu, że "budowa całej S7 od Gdańska przez Warszawę do Rabki jest priorytetem rządu, również budowa odcinka Elbląg–Gdańsk".