Faworytem bukmacherów, większości fachowców i byłych gwiazd tenisa, a przede wszystkim rzeszy brytyjskich kibiców jest Murray - ubiegłoroczny finalista, jednak nie ulega wątpliwości, że to właśnie za Janowicza będą dziś trzymać kciuki miłośnicy tenisa w całej Polsce.
Media zauważają, że Andy Murray może czuć na sobie presję tych oczekiwań, co może się odbić na jego grze. Janowicz zaś jest typem „młodego gniewnego”, który jak ma swój dzień może wygrać z każdym.
Co ciekawe Janowicz pokonał już Murraya w listopadzie, w zwycięskim marszu do finału imprezy ATP Masters 1000 w paryskiej hali Bercy. Zrewanżował mu się w ten sposób za porażkę w Pucharze Davisa w Liverpoolu z 2009 roku.
Polsko-brytyjski pojedynek został wyznaczony jako drugi w piątkowym planie gier na Korcie Centralnym. O godzinie 13.00 (14.00 czasu polskiego) rozpocznie się mecz lidera rankingu Serba Novaka Djokovica i Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro.