Podpisy pod projektem będą zbierane już w przyszłym tygodniu. Jego autorzy postulują likwidację etatów związkowych w firmach oraz pozbawienie związków prawa do pomieszczenia na terenie przedsiębiorstwa i przywileju zbierania składek przez pracodawcę.
Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej" oficjalnie projekt nie ma formalnej zgody władz klubu PO, jednak jego autorzy są zdania, że uzyskają poparcie co najmniej 2/3 klubu.
- W ten sposób władza realizuje zapędy dyktatorskie – oświadczył szef OPZZ Jan Guz.
Z kolei rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski mówi o „politycznej zemście” i ostrzega, że działalność związkowa w Polsce będzie zagrożona. Jak ocenia, projekt powstał z powodu ostatniej publicznej aktywności związkowców.
Po publikacji "Rzeczpospolitej" natychmiast zareagował szef klubu PO Rafał Grupiński, który zapowiedział, że o żadnym zbieraniu podpisów pod projektem nie może być mowy.
- Posłowie nie zawiadomili nas, że mają tego rodzaju inicjatywę przeprowadzać. O zbieraniu podpisów nie ma mowy w tej kwestii. Niewątpliwie sam problem życia działaczy związkowych na koszt zakładów pracy, a nie z własnych składek, jest problemem, który warto kiedyś rozważyć. Na pewno nie w momencie, kiedy związki zawodowe mówią o protestach społecznych- podkreślił szef klubu PO.