Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Będzie powtórka z AntyKomora? Prokuratura na tropie „Czerwonego Mietka”

Okazuje się, że satyryczno-krytycznym profilem na Facebooku poświęconym prezydentowi Łomży interesuje się prokuratura. Śledczy za wszelką cenę chcą ustalić kto jest właścicielem profilu „Czerwony Mietek”. Czy należy się spodziewać powtórki z działań

Autor:

Okazuje się, że satyryczno-krytycznym profilem na Facebooku poświęconym prezydentowi Łomży interesuje się prokuratura. Śledczy za wszelką cenę chcą ustalić kto jest właścicielem profilu „Czerwony Mietek”. Czy należy się spodziewać powtórki z działań ws. serwisu AntyKomor.pl?

Jak wynika z informacji serwisu pch24.pl Prokuratura Rejonowa w Łomży wszczęła postępowanie w sprawie o znieważenie funkcjonariusza publicznego przez autora facebookowego profilu „Czerwony Mietek”. Wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa złożył prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski.

Na profilu publikowane są obrazki ukazujące prezydenta Łomży w prześmiewczych sytuacjach. Na jednym ze zdjęć wizerunek Mieczysława Czerniawskiego został wkomponowany w sylwetkę Wojciecha Jaruzelskiego ogłaszającego stan wojenny. Na zdjęciu znajduje się też napis: „4 czerwca 1989 w Polsce skończył się komunizm, a my nadal mamy Czerwonego Mietka”. Pozostałym zdjęciom i fotomontażom także towarzyszą komentarze dosadnie krytykujące prezydenta Łomży.

Mieczysław Czerniawski to postać o długiej politycznej przeszłości. W1977 ukończył studia na Wydziale Socjologiczno-Politycznym Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR. Później pracował jako nauczyciel i kierował zarządem powiatowym Związku Młodzieży Socjalistycznej. Szybko awansował, od 1974 został etatowym pracownikiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a w 1976 był ostatnim I sekretarzem KW PZPR w Łomży.

W czasach transformacji ustrojowej był posłem X kadencji Sejmu z listy PZPR, a następnie II, III i IV kadencji z ramienia SLD. Zasiadał nawet w prezydium klubu parlamentarnego tej partii, jednak z prezydium usunięto go po słynnej aferze z głosowaniem na „cztery ręce”, gdy jego kartą posłużył się inny poseł.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,pch24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej