Po zapowiedzi podwyżek cen biletów w Rio de Janeiro i Sao Paulo wybuchły zamieszki. Tak licznych i gwałtownych demonstracji nie było w Brazylii od 20 lat. Podwyżki były pretekstem do manifestowania przeciw biedzie, korupcji i niegospodarności władz. Ostatnie decyzje władz Warszawy mogą doprowadzić do tego, że stolica Polski także zmieni się w Rio, ale wszystko wskazuje, że raczej nie będzie to brazylijski karnawał.
Hanna Gronkiewicz-Waltz na Dzień Dziecka przygotowała nietypowy prezent dla mieszkańców Warszawy. Zgodnie z zapowiedziami Zarząd Transportu Miejskiego zlikwidował aż 12 linii i zmienił część tras autobusów będzie zmieniona. Tymczasem ceny biletów od kilku lat gwałtownie rosną.
Wiadomo już, że kolejna podwyżka cen biletów czeka mieszkańców Warszawy już 1 stycznia 2014 r., choć już na początku roku 2013 ceny biletów wzrosły o 10-15 proc. Podwyższając ceny biletów władze miasta zapewniały, że dzięki temu zwiększona zostanie „częstotliwość kursowania komunikacji szynowej i autobusowej”, a nawet utworzone nowe połączenia.
Na podobne pomysły drenowania portfeli mieszkańców zareagowali mieszkańcy największych brazylijskich miast. Trwającą w Brazylii od kilku dni falę protestów wywoła podwyżką o 7 proc. cen biletów komunikacji miejskiej. Demonstranci domagają się nie tylko jej cofnięcia, ale także walki z korupcją i ubóstwem. Chcą większych nakładów na szkolnictwo i służbę zdrowia. Protestują również przeciwko gigantycznym kosztom mistrzostw świata w piłce nożnej, które zostaną rozegrane w przyszłym roku w Brazylii.