Wczoraj Adam Słomka, działacz KPN-u, trafił wprost z sali sądowej do aresztu, w którym spędzi pięć dni. Słomka głośno sprzeciwił się utajnieniu rozprawy w procesie o zadośćuczynienie dla opozycjonisty Tomasza Sokolewicza, współtwórcy w czasach PRL-u Federacji Młodzieży Szkolnej, co przewodniczący składu Piotr Gąciarek potraktował jako obrazę sądu.
„Nasze wątpliwości budzi zarówno fakt zakazu nagrywania istotnej z perspektywy interesu publicznego, bo dotyczącej domniemanych zbrodni komunistycznych, rozprawy, jak również nałożenia, za niedostosowanie się przez p. Adama Słomkę do polecenia wyłączenia kamery, nieadekwatnie wysokiej kary, gdyż oczywistym jest, że kary izolacyjne powinny być nakładane tylko w przypadku poważniejszych wykroczeń. Decyzja SO w Warszawie może mieć negatywny skutek społeczny, polegający na zniechęcaniu dziennikarzy do wnikliwego relacjonowania rozpraw sądowych i egzekwowania prawa do informowania o nich opinii publicznej” – czytamy w oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.