Stargard jest po Szczecinie największym miastem w województwie zachodniopomorskim. Już trzecią kadencję prezydentem jest tu wywodzący się jeszcze z AWS‑u Sławomir Pajor. Gdy kandydował, obiecywał, że zrobi porządki po postkomuniście Kazimierzu Nowickim, członku PZPR, a wcześniej aktywiście ORMO.
Aby móc rządzić miastem, przez lata dokonywał coraz większych kompromisów, czego efektem jest m.in. jego koalicja z PiS i SLD „Stargard XXI”. W efekcie PiS dostał w zarząd spółkę PEC. Natomiast Sojusz Lewicy otrzymał znacznie więcej: spółki miejskie MPGK, OSiR, miejsca w radach nadzorczych, stanowiska w magistracie, w tym sekretarza miasta, którym został wywodzący się z postkomunistycznej rodziny Marek Kisio.
Przed trzema laty szczeciński IPN ujawnił, że Marek Kisio został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie „Nieśmiały”. Sekretarz miasta konsekwentnie zaprzeczał, że donosił. Twierdził, że nikomu nie zaszkodził.
Sąd zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji orzekł, że Kisio napisał nieprawdę w oświadczeniu lustracyjnym i był świadomym współpracownikiem SB.
Ponieważ wyrok jest prawomocny, Kisio automatycznie stracił stanowisko sekretarza miasta i funkcję radnego powiatowego. Pozostał jedynie prezesem klubu sportowego koszykarzy „Spójnia Stargard”, które jest oczkiem w głowie prezydenta.
Sławomir Pajor „Nieśmiałemu” nie dał jednak zginąć. Już po ogłoszeniu orzeczenia sądu w urzędzie miejskim utworzył wydział administracyjno-gospodarczy, którego naczelnikiem został Marek Kisio.
„Nieśmiały” to niejedyny tajny współpracownik SB, który zajmuje wysokie stanowisko w mieście. Prezydent Sławomir Pajor powierzył stanowisko prezesa w dużej miejskiej spółce – Ośrodku Sportu i Rekreacji – Beacie Radziszewskiej, radnej SLD w sejmiku wojewódzkim. Stało się to już po tym, gdy lokalny „Dziennik Stargardzki” ujawnił dokumenty Służby Bezpieczeństwa świadczące o tym, że Radziszewska została zarejestrowana jako tajny współpracownik o pseudonimie „Bolek”.
Więcej w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”