- Nie było błędu pilotów, nie było presji na załogę, piloci podjęli decyzję o odejściu na drugi krąg - powiedział prof. Binienda, poproszony przez prowadzącego o skomentowanie oficjalnej wersji katastrofy.
- Samolot nigdy nie uderzył w drzewo, ale skrzydło zostało uszkodzone w taki sposób, że za nieuszkodzoną przednią krawędzią jest spora dziura. Co mogło spowodować takie uszkodzenie? Eksplozja w skrzydle - twierdzi naukowiec.
Zdaniem prof. Biniendy, oficjalna wersja przeczy prawom fizyki. Ekspert smoleńskiego zespołu parlamentarnego wyjaśnia, że swoje obliczenia oparł na wynikach analiz przeprowadzonych za pomocą programu LsDyna3D. Posługuje się nim m.in. NASA i amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).
Całość rozmowy można obejrzeć, klikając TUTAJ
