Węgry odrzucają krytykę KE
Premier Viktor Orban nie weźmie udziału w posiedzeniu Parlamentu Europejskiego na temat sytuacji konstytucyjnej na Węgrzech. Orban wybiera się w tym czasie do Londynu na pogrzeb Margaret Thatcher.
Autor: Marek Nowicki
Premier Viktor Orban oświadczył, że węgierski parlament respektuje zasady prawa wspólnotowego. Była to reakcja na list szefa Komisji Europejskiej, który zagroził Węgrom wszczęciem procedury o naruszenie prawa unijnego w związku z budzącą kontrowersje nowelizacją konstytucji.
Orban w liście przewodniczącego Komisji Europejskiej zapewnił, że „rząd będzie współpracował z KE w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości dotyczących nowelizacji węgierskiej konstytucji”.
"Nie mamy obaw o stan demokracji w naszym kraju" - oświadczył w liście Orban.
Wicepremier Tibor Navracsics powiedział w wywiadzie dla węgierskiego radia publicznego, że „nie po raz pierwszy Węgry spotykają się ze stosowaniem podwójnych standardów oceny w porównaniu z innymi krajami Wspólnoty". Wicepremier dodał, że o „ewentualnym deficycie demokracji konstytucyjnej” ma rozstrzygnąć dopiero Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, która podejmie decyzję w dniach 15-16 lipca.
„Nie łamiemy standardów demokracji. To raczej spór o granice podmiotowości państw narodowych w Unii Europejskiej” – powiedział wicepremier, przypominając, że Węgrzy szczegółowo uzasadnili swoje stanowisko w 50-stronicowym raporcie, który został przekazany członkom Komisji Weneckiej.
Autor: Marek Nowicki
Źródło: PAP,niezalezna.pl