Listę placówek służby zdrowia w województwie lubelskim, gdzie będą po 15 stycznia szczepienia populacyjne przeciwko COVID-19, opublikowano na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia. Punkty szczepień są głównie w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej, ale też w szpitalach.
"Problemów z dostępem do punktów szczepień raczej nie będzie" – powiedział podczas wideokonferencji wojewoda lubelski Lech Sprawka.
Zaznaczył, że lista podmiotów, które będą prowadzić szczepienia, nie jest jeszcze wyczerpana. "Ona powstała w wyniku weryfikacji tych punktów, które zostały zgłoszone" – dodał.
Sprawka zaznaczył, że w 18 gminach nie ma punktów szczepień, ale, jak podkreślił, dotyczy to głównie gmin wiejskich okalających miasta i miasteczka, w których punktów szczepień jest więcej i gdzie mieszkańcy tych gmin wiejskich często korzystają już z opieki medycznej. Taka sytuacja jest w gminach okalających m.in. Biłgoraj, Chełm, Hrubieszów, Kraśnik, Puławy czy Łuków. Punktów szczepień nie ma także w gminach: Hanna w powiecie włodawskim, Łaziska w powiecie opolskim oraz Adamów i Radecznica w powiecie zamojskim.
Wojewoda powiedział, że będzie też możliwe zaszczepienie osób, które samodzielnie nie mogą dotrzeć do punktu szczepień.
"Tam, gdzie nie można zabrać osoby i dowieźć do punktów szczepień, to w takich sytuacjach będą mobilne zestawy, które były jednym z warunków rejestracji takiego punktu szczepień, one będą realizowane w ramach umów POZ-NFZ"
– powiedział wojewoda.
Pomoc w dowożeniu mieszkańców do punktów szczepień będzie organizowana m.in. z pomocą straży pożarnej. Sprawka powiedział, że będzie na ten cel przeznaczona dotacja z budżetu państwa.
W ocenie wojewody liczba punktów szczepień wydaje się wystarczająca. "Na razie będziemy starali się w maksymalnym stopniu wykorzystać tę bazę punktów, które są zarejestrowane" – zaznaczył Sprawka.
W regionie trwają szczepienia grupy zero, czyli osób z sektora służby zdrowia. W woj. lubelskim prowadzone są one w 32 szpitalach węzłowych.
Wojewoda powiedział, że urząd wojewódzki nie będzie podawał danych o tym, ile szpitali w regionie prowadzi szczepienie i ile dawek otrzymały. Wyjaśnił, że statystyka ta – jeśli chodzi o dostawy szczepionek i liczbę zaszczepionych – zarówno w skali całego kraju, jak i regionalnym będzie prowadzona na poziomie centralnym, a nie na poziomie urzędów wojewódzkich.
"Wynika to m.in. z tego, że nie ma żadnych ogniw pośrednich, nie ma koordynacji z poziomu województwa między dostawcami szczepionek, czyli Agencją Rezerw Materiałowych, a szpitalami, które realizują szczepienia. Zamówienia są bezpośrednio kierowane do Agencji"
– tłumaczył Sprawka.