Awantura wokół reklamy z Olbrychskim
Stowarzyszenie Stop Wyzyskowi Biedronka napisało list do Daniela Olbrychskiego, w którym protestuje przeciw udziałowi aktora w kampanii reklamującej Biedronkę - podaje portal wirtualnemedia.pl
Autor: Marek Nowicki
„Cenimy Pana jako znakomitego aktora. Jest nam przykro, że to właśnie Pan reklamuje usługi portugalskiej sieci. Chcielibyśmy nadal kojarzyć Pana raczej jako Kmicica z ‘Potopu’ i Karola Borowieckiego z ‘Ziemi obiecanej’ niż jako Starszego Pana Lubiącego Polskie Jedzenie z Biedronki” - pisze stowarzyszenie.
„Wierzymy, że po lekturze naszego listu przemyśli Pan raz jeszcze, czy na pewno chce Pan być nadal ‘twarzą Biedronki’. (…) Pańskie szlacheckie pochodzenie, o którym Pan wielokrotnie publicznie wspominał, w tym przypadku szczególnie zobowiązuje. Wielokrotnie grał Pan role Polaków, wielkich patriotów, którzy honor cenili sobie najbardziej. Wierzymy, że jest Pan człowiekiem honoru nie tylko na ekranie!” - dodaje organizacja.
„Problem w tym, że sieć sklepów Biedronka, sprzedając tę polską żywność, wsławiła się planowym wyzyskiem tysięcy pracujących w ich sklepach Polaków, a także polskich producentów zaopatrujących sklepy Biedronka, kilku z nich wręcz zbankrutowało na skutek nieuczciwych praktyk zarządu tej firmy” - przypomina stowarzyszenie.
Daniel Olbrychski nie komentuje tego listu. Natomiast biuro prasowe Jeronimo Martins Polska zwraca uwagę, że stowarzyszenie opisało w liście przypadki i sprawy sądowe sprzed lat, dawno już zakończone i rozstrzygnięte - podaje portal wirtualnemedia.pl
„Moje życie było naprawdę ciekawe. Miałem szczęście grywać piękne role. Spotykałem fantastycznych wielkich ludzi, ale przez te lata nauczyłem się doceniać małe proste rzeczy. Na przykład jedzenie” – mówi w reklamie Olbrychski.
Za reklamowanie polskich produktów, które można znaleźć w Biedronce aktor dostał aż milion złotych!
Autor: Marek Nowicki
Źródło: wirtualnemedia.pl,niezalezna.pl