IGTE zaproponowała, by emerytury z OFE były wypłacane w formie tzw. wypłaty programowanej w miesięcznych ratach przez określony z góry czas. Wysokość emerytury wynikałaby z podzielenia sumy oszczędności zgromadzonych na koncie w OFE i liczby miesięcy tzw. przeciętnego dalszego trwania życia osoby w wieku emerytalnym.
Bardzo krytycznie propozycję IGTE ocenia PiS. "To wielki skandal, kolejny argument przemawiający za tym, że kilkanaście lat temu nas oszukano" - ocenił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. "Mamiono nas tym, że na emeryturze będziemy mogli spędzać czas pod palmami, tymczasem nas oszukano, obniżono emerytury, doprowadzono do tego (w tej propozycji), że przyszli emeryci nie będą mieli środków na utrzymanie" - dodał.
Błaszczak przypomniał, że PiS w zeszłym roku złożył projekt ustawy, który zakładał możliwość wyboru między ZUS a OFE. "Niestety ten projekt ciągle leży w Sejmie" - podkreślił. Odnosząc się do ostrej krytyki propozycji IGTE ze strony ministra finansów Jacka Rostowskiego, Błaszczak ocenił, że jest ona wstępem do "skoku na OFE, aby załatać dziurę budżetową".
Premier Donald Tusk dzień wcześniej ocenił, że propozycja jest intrygująca. Posłowie PO chcą głębokiej reformy OFE.
Zobacz pozostałe wypowiedzi polityków:
