Sędziowie orzekający w procesie, który toczył się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga, nie mieli żadnych wątpliwości. Jak stwierdził ogłaszający wyrok sędzia Marek Dobrasiewicz, winę J. potwierdziły zeznania świadków, archiwa zachowane w IPN oraz wypowiedzi przed sądem samego lustrowanego. Sędzia Dobrasiewicz podkreślił, że obrona nie podważała treści zachowanych dokumentów wywiadu wojskowego.
Sąd stwierdził, iż w wypadku J. zachodzą wszystkie okoliczności, które są wystarczające do uznania osoby lustrowanej za tajnego, świadomego współpracownika organów bezpieczeństwa PRL.
Za kłamstwo w oświadczeniu lustracyjnym Aleksander J. usłyszał wyrok trzech lat zakazu pełnienia funkcji publicznych oraz zakaz wybieralności w wyborach.
Więcej w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"