Papież Franciszek odmówił pierwszy Anioł Pański
Papież Franciszek po raz pierwszy spotkał się na modlitwie Anioł Pański z dziesiątkami tysięcy wiernych, którzy szczelnie wypełnili cały Plac Świętego Piotra i jego okolice. Podkreślił, że słowo "miłosierdzie" zmienia wszystko, "zmienia świat".
Autor: Marek Nowicki
"Bracia i siostry, dzień dobry" - powiedział papież Franciszek, witając wiernych. - Ten plac dzięki mediom ma wymiar światowy. Apelował do wiernych, by byli miłosierni. Po raz kolejny Franciszek improwizował i wygłosił spontaniczne przemówienie.
Od rana na Placu świętego zbierały się tłumy w oczekiwaniu na pierwsze spotkanie z nowym papieżem na południowej modlitwie Anioł Pański - Cieszę się, że mogę pozdrowić was ponownie, zwłaszcza w dzień święty - powiedział papież. Jego wejście przywitała gorąca owacja tłumu zebranych.
- W tych dniach mogłem przeczytać książkę kard. Caspera. Kardynał mówi w niej, że miłosierdzie wszystko zmienia. Odrobina miłosierdzia ociepla świat i dodaje mu sprawiedliwości - powiedział Franciszek.
- Podeszła do mnie skromna, pokorna kobieta, ponad 80-letnia. Powiedziałem do niej: "Babciu, czy masz dużo grzechów?". "Wszyscy mamy dużo grzechów" - odpowiedziała. Zapytałem: "Skąd ta pewność?", a ona pewna odpowiedziała: "Gdyby Bóg wszystkiego nie wybaczał, świat już by nie istniał". To była mądrość Ducha Świętego. Bóg nigdy nie męczy się wybaczaniem nam. Problem polega na tym, że my męczymy się proszeniem o łaskę - zaznaczył
- Gdy tylko zostałem biskupem w 1992 r., do Buenos Aires przybył obraz Matki Boskiej Fatminskiej. Odbyła się wtedy msza dla chorych, w czasie której spowiadałem - mówi papież.
- Kieruję serdecznie pozdrowienia do wszystkich pielgrzymów. Dziękuję za powitanie i modlitwę. Módlcie się za mnie, proszę was o to. Jeszcze raz obejmuję wiernych Rzymu i rozciągam je na wszystkich. Pozdrawiam też wszystkich, którzy są z nami za pomocą środków przekazu.
- Wybrałem imię patrona Włoch i to wiąże mnie dodatkowo z tą ziemią, z której - jak wiecie - pochodzi też moja rodzina. Jezus wezwał nas do tego, byśmy w Kościele stali się członkami nowej rodziny. Niech Bóg was błogosławi. Nie zapominajcie: Bóg nigdy nie jest zmęczony wybaczaniem.
Papież zakończył odmawianie modlitwy Anioł Pański. Plac Św. Piotra tonie w oklaskach.
- Dobrej niedzieli i dobrego obiadu - kończy swoje przemówienie papież Franciszek.
Wcześniej podczas porannej mszy w parafii świętej Anny w Watykanie papież Franciszek powiedział - Dla mnie, mówię to z pokorą, najsilniejszym orędziem Pana jest miłosierdzie.
W krótkiej, całkowicie improwizowanej homilii powiedział, że "także my jesteśmy ludem, który z jednej strony chce słuchać Jezusa, ale z drugiej podoba nam się czasem okładać innych kijami, potępiać ich".
"Nie jest łatwo zawierzyć się miłosierdziu Boga, bo jest to niepojęta otchłań" - zaznaczył papież. "Pan nigdy nie ma dosyć przebaczać. To my mamy dosyć proszenia go o przebaczenie" - dodał.
Na zakończenie Franciszek przedstawił obecnym księdza z Urugwaju, który - jak zauważył - "przybył z daleka i pomaga dzieciom ulicy", pracując w ośrodku imienia Jana Pawła II. "Nie wiem, jak on się tu dostał, ale się dowiem" - powiedział papież i uścisnął kapłana.
Franciszek przed wejściem do kościoła, do którego przyszedł z Domu Świętej Marty na piechotę, pozdrowił wiernych, stojących przed watykańską bramą. Po mszy żegnał się osobiście z każdym wiernym, wychodzącym z kościoła. Wiele osób całował w policzek.
Autor: Marek Nowicki