W Polsce jest na razie niewielu terapeutów, którzy zajmują się pomocą homoseksualistom, lecz odnoszą oni sukcesy. Niewielka liczba terapeutów wynika między innymi z agresywnego blokowania rzetelnych informacji o tym, jak taka terapia wygląda.
– Ta agresja uniemożliwia rzetelną debatę – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Bogna Białecka, psycholog i publicystka. Specjaliści są zgodni, że krępowanie dyskusji i możliwości terapii osób homoseksualnych szkodzi przede wszystkim ich pacjentom. – Robienie politycznej sprawy z intymności i seksualności człowieka szkodzi. Doprowadza to do sytuacji, w której ludzie definiują się przez swoje preferencje seksualne. Dziś dyskutuje się z perspektywy homofobów i homofilów, zapominając o człowieku, jego wrażliwości i prawdziwych problemach. Ideologia wyklucza terapię – mówi „Codziennej” Emilian Walendzik, zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich.
Z podobnymi głosami można się spotkać w ośrodkach zajmujących się terapią osób homoseksualnych. – Rozgłos nie służy naszej pracy – informują "Gazetę Polską Codziennie" w ośrodku Fundacji „Światło-Życie” Odwaga w Lublinie.
Czytaj cały artykuł w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"