Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po zrobieniu czegoś głupiego, PO wymyśla coś głupszego, żeby to przykryć

Analizując metody, którymi w czasie swoich rządów posługuje się Platforma Obywatelska poseł PiS Przemysław Wipler stwierdził, że przypominają one sytuacje z dowcipów Monty Pythona: gdy rząd wymyśli coś głupiego, żeby to przykryć wymyśla coś jeszcze g

Autor:

Analizując metody, którymi w czasie swoich rządów posługuje się Platforma Obywatelska poseł PiS Przemysław Wipler stwierdził, że przypominają one sytuacje z dowcipów Monty Pythona: gdy rząd wymyśli coś głupiego, żeby to przykryć wymyśla coś jeszcze głupszego.

Według Wiplera próba przywołania Jarosława Gowina do porządku, była nieudaną próbą podporządkowania zaplecza politycznego.

- Tusk próbuje odzyskać kontrolę nad swoją partią i swoim zapleczem. Ostatnie tygodnie to był sygnał „liczymy się”. (...) Kwestia rozprawy z Gowinem, była też kwestią z drugiej strony rozprawy ze Schetyną, który też jest jakimś ośrodkiem autonomicznym w ramach PO względem Donalda Tuska. Wiadomo było, że jeżeli leci Gowin, to kolejny jest Schetyna – tłumaczył w „Rozmowie Niezlależnej” poseł PiS Przemysław Wipler.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwraca uwagę, że kluczowym pytaniem ostatnich dni, które stawiali sobie politycy, a zwłaszcza kierownictwo Platformy Obywatelskiej, było: „Ile osób odejdzie z Gowinem?”. Po takim odejściu należałoby w jakiś sposób zapełnić lukę, aby nie stracić większości w Sejmie. Według Wiplera wydarzenia ostatnich dni dowodzą tylko, że w obozie władzy dochodzi do „szamotaniny”. Premier z każdą kolejną tego typu aferą traci swoje wpływy i jedyną alternatywą może okazać się tylko szukanie jakiejkolwiek posady w strukturach unijnych.

- Tusk może pójść robić karierę w Europie. Dla niego utrata rządów - nie z tego powodu, że doprowadził kraj do bankructwa i do tego, że nie spełniamy żadnych kryteriów makroekonomicznych, które stawiałyby nas chociażby w drugiej lidze europejskiej - to byłaby katastrofa. Z kolei upadek dlatego, że w obskuranckiej, konserwatywnej Polsce przegrał bój o związki partnerskie, to jest piękna legenda by iść po najwyższe stanowiska w Unii Europejskiej – uważa Przemysław Wipler.

Odnosząc się do najnowszego pomysłu MEN, aby posyłać do przedszkola nawet dwulatki, poseł PiS zaapelował, aby rząd odczepił się wreszcie od dzieci.

- Coraz bardziej absurdalne są te pomysły. To jest tak jak w dowcipach Monty Pythona : „Zrobiliśmy coś głupiego. Jak to przykryć? Wymyślmy coś jeszcze głupszego” - mówił w „Rozmowie Niezależnej” Przemysław Wipler.

Kliknij poniżej i zobacz całą "Rozmowę Niezależną":

Autor:

Źródło: vod.gazetapolska.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska