- Jako klub PiS zwracamy się o pilne zwołanie posiedzenia komisji zdrowia w Centrum Kliniczno-Dydaktycznym UM w Łodzi z udziałem ministra Bartosza Arłukowicza; niezbędne jest, by przyjechał on do Łodzi i na własne oczy zobaczył centrum i by posłowie z komisji zobaczyli, jak sytuacja wygląda na miejscu - powiedział poseł PiS Marcin Mastalerek.
PiS zbiera już podpisy pod tym wnioskiem i apeluje o jego poparcie do posłów zasiadających w komisji zdrowia. Posłowie opozycji zarzucili premierowi na konferencji prasowej, że jego rząd nie zrobił nic dla łódzkiego szpitala z powodów politycznych.
- Gdyby chodziło o Gdańsk lub Warszawę, z której startował do wyborów Donald Tusk, myślę, że działania byłyby podejmowane – sugerował Mastalerek i podkreślił, że stan łódzkiego szpitala nie może zależeć od stanu łódzkiej Platformy.
Z kolei Bolesław Piecha podkreślił, że budowa centrum kosztowała ok. 1 mld zł i jest na ukończeniu. Obecnie brakuje 50 mln zł. Autor wniosku, Marcin Witko podkreślił, że centrum już służy do nauki studentom, a ponadto jest w nim dużo sprzętu specjalistycznego, z którego - gdyby nie przedłużający się czas oddania inwestycji do użytku - korzystaliby łodzianie.