Stołeczna prokuratura sprawdza, czy wszcząć śledztwo w sprawie zakłócenia przez grupę zamaskowanych osób wykładu prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura potwierdził, że po otrzymaniu materiałów od policji prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające. Wkrótce zapadnie decyzja, czy zostanie wszczęte śledztwo. Podstawą postępowania sprawdzającego jest art. 193 Kodeksu karnego, który przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku dla tego, kto „wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza”.
Prokuratura, która tak ochoczo stanęła w obronie Magdaleny Środy, nie podejmuje żadnych działań w stosunku do innych naukowców, których brutalnie zaatakowali nieznani sprawcy określający się jako „Akcja homoterapia”. Profesorowie Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, którzy wypowiedzieli się przeciw przyznawaniu specjalnych praw związkom jednopłciowym, na drzwiach swoich gabinetów znaleźli wymazane wulgaryzmy oraz naklejki z hasłami odnoszącymi się do stosunków homoseksualnych. Władze uniwersytetu w tej sprawie milczą.
Jak pisała „Gazeta Polska Codziennie”, wulgarne hasła pojawiły się na drzwiach gabinetu prof. Stanisława Mikołajczaka, a także po raz kolejny prof. Stefana Zawadzkiego. Bojówkarze z „Akcji homoterapia” wdarli się do gmachu wydziału filologii polskiej i okleili drzwi gabinetu prof. Stanisława Mikołajczaka kartkami z wulgarnymi napisami odnoszącymi się do stosunków homoseksualnych. Jak relacjonował „Codziennej” prof. Mikołajczak, na jego drzwiach znalazł się także plakat sugerujący, jakoby poznański filolog zapraszał na wykłady na temat homoseksualizmu.
Naklejki o podobnej treści pojawiły się także na drzwiach gabinetu prof. Stefana Zawadzkiego na wydziale historycznym. Był to już drugi atak homoterrorystów na znanego historyka. Okazuje się, że ponad dwa tygodnie temu nieznani sprawcy okleili jego gabinet hasłami: „Pedały do gazu”, „Zakaz pedałowania”, „Zawadzki przeciw pedalstwu”. Na jednej z ulotek umieścili nawet swastykę.
Prof. Mikołajczak, który jest przewodniczącym Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego, nie ma wątpliwości, że atak ten to reakcja lobby homoseksualnego na naukowców, którzy wypowiedzieli się przeciw przyznawaniu przywilejów mniejszościom seksualnym i odważyli się otwarcie wystąpić w obronie posłanki PiS prof. Krystyny Pawłowicz.