Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że ogrodzenie parlamentu ma być trudniejsze do sforsowania, bo politycy obawiają się zamachowców. Po audycie przeprowadzonym przez ABW, BOR i policję, okazało się, że na teren Sejmu mógł się dostać praktycznie każdy, zarówno pieszo, jak i samochodem. Teraz jednak wszystko ma się zmienić.
Zgodnie z projektem przekształcenia Sejmu w twierdzę, do 60 cm, zostanie podwyższony murek od ul. Wiejskiej, a parkan od strony parku będzie miał teraz 180 cm. Ponadto całkowicie zmieni się konstrukcja bram dla samochodów, a zabezpieczenia wjazdowe mają przypominać te, sprzed Kancelarii Prezydenta. Wprowadzony ma być także całkowity zakaz parkowania w okolicach wejść do sejmu i po drugiej stronie ul. Wiejskiej. Dodatkowe bezpieczeństwo parlamentarzystom ma także zapewnić instalacja nowoczesnego monitoringu.
Poważne zmiany szykują się także w związku z obsługą wycieczek do Sejmu. Teraz ich uczestnicy będą kontrolowani w specjalnym pawilonie, podobnym do tego, jaki stoi przed niemieckim Bundestagiem.
Zmiany w ochronie parlamentu mają zostać wprowadzone jeszcze w 2013 r. Zaaprobowało je już Prezydium Sejmu, a sfinansuje kancelaria parlamentu. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz proponował też budowa solidnego parkanu od ul. Wiejskiej, takiego, jaki stał tam już przed II wojną światową, jednak jego pomysł najwyraźniej nie zyskał większego uznania.