W momencie, gdy zarząd TVP podejmuje decyzję w sprawie emisji filmu „Anatomia upadku” Anity Gargas o katastrofie smoleńskiej, Jan Dworak, szef KRRiT na łamach „Gazety Wyborczej” stwierdził, że skoro film wyemitował kanał telewizyjny dostępny w całej Polsce, to TVP jest zwolniona z obowiązku emisji tego dokumentu.
Zapytaliśmy dlaczego szefostwo KRRiT sugeruje władzom TVP, by nie emitowały filmu. – Czy mam nie zabierać głosu na takie tematy? Uważam, że mogę to robić – odpowiada nam przewodniczący Dworak. – Każdy nadawca samodzielnie odpowiada za „ramówkę” w programie. Wiem, że film uczestniczy w debacie politycznej, ma gorących zwolenników i przeciwników. Przeciwnicy uważają, że jest stronniczy i nierzetelny, ale tego nie weryfikowałem – mówił Niezależnej.pl Dworak o filmie Anity Gargas. – Jest pluralizm. Nie jest powiedziane, że wszyscy muszą nadawać jeden film. On już wziął udział w debacie publicznej – mówi Niezależnej.pl szef KRRiT, były prezes TVP.
Inny przedstawiciel Krajowej Rady Krzysztof Luft zapewnia, że „oczywiście zgadza się z przewodniczącym Dworakiem”. – Fakt wyemitowania filmu przez inną ogólnopolską stację nie jest dla decyzji TVP obojętny i może być przesłanką negatywną – dodaje Luft. Podkreśla swoje uznanie dla filmu National Geographic, którego autorzy ograniczyli się do przedstawienia rosyjskiej wersji przyczyn katastrofy. – Film ukazuje ustalenia komisji w sposób rzetelny, choć być może uproszczony. Ale to zrozumiałe, bo został zrobiony przede wszystkim dla widza spoza Polski – ocenił Luft. Pochwała dokumentu idzie w parze z dystansem do „Anatomii upadku” i podważaniem jego rzetelności. – Czy ten film jest rzetelny, tego nie wiem, bo go nie widziałem. Jednak jeśli idzie on tropem ustaleń dokonanych przez polityków, to budzi we mnie ostrożność – skończył Luft.
Więcej na ten temat w jutrzejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"