Rzecznik warszawskiej prokuratury Dariusz Ślepokura poinformował, że wśród zarzutów jest m.in. udział w „zmowie przetargowej”, przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, przywłaszczenie cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz przywłaszczenie cudzych praw autorskich.
Andrzeja M. oskarżono o to, że w 2008 r. - jako dyrektor Biura Łączności i Informatyki - przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązku zachowania w tajemnicy informacji, której ujawnienie mogło narazić na szkodę interes KGP. Polecił bowiem funkcjonariuszowi z biura łączności ujawnienie przedstawicielom NetLine Group sp. z o.o. Januszowi J. i Krzysztofowi J. kodów źródłowych do tworzonej w KGP aplikacji pn. Elektroniczny Moduł Procesowy. Według prokuratury Andrzej M. godził się w ten sposób, aby Janusz J. i Krzysztof J. uzyskali bez zgody komendanta głównego program komputerowy o wartości nie mniejszej niż 242 tys. zł.
Mężczyznom zarzucano także, że weszli w porozumienie co do przedstawienia przez NetLine Group sp. z o.o. w przetargu na e-Posterunek jako własnego programu komputerowego e-Posterunek, stanowiącego przynajmniej w części wytworzoną w ramach KGP aplikację pn. Elektroniczny Moduł Procesowy. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
E-Posterunek - to aplikacja upraszczająca procedury związane z opisywaniem i dokumentowaniem czynności wykonywanych przez funkcjonariuszy. Chodzi m.in. o oględziny, przesłuchanie świadków, przyjmowanie zgłoszenia o przestępstwie itp. Program generuje protokoły, zaświadczenia, postanowienia i inne druki, które dotychczas policjanci wypełniali oddzielnie, wpisując wielokrotnie te same informacje i dane. E-Posterunek miał skrócić pracę papierkową policjanta o 30-40 proc.(