Do tragedii doszło, gdy maszyna zbliżała się do Ałma-Aty na południu Kazachstanu. Według wstępnych danych śmierć poniosły wszystkie osoby, które znajdowały się na pokładzie samolotu CRJ-200.
- Nie było pożaru ani wybuchu. Samolot po prostu spadł na ziemię – tłumaczy przedstawiciel lokalnych władz Jurij Iljin, który przebywa w pobliżu miejsca katastrofy.
Z komunikatu linii SCAT wynika, że do katastrofy doszło podczas drugiej próby lądowania „w trudnych warunkach pogodowych”. Prokuratura wśród powodów wypadku wymienia już problemy techniczne, złą pogodę i błędy ludzkie.