W obliczu realnej groźby „kryzysu śmieciowego” minister ochrony środowiska Corrado Clini wydał dekret, w którym nakazał wywożenie 430 ton śmieci dziennie na wysypisko i do zakładu ich przeróbki w miejscowości Colfelice koło Frosinone na południe od Rzymu.
Okazało się jednak, że miejscowa ludność nie ma zamiaru przyjmować śmieci z Wiecznego Miasta. Spontanicznie zebrana grupa mieszkańców blokuje drogę i bramę wjazdową nie wpuszczając śmieciarek z transportami. W organizowanych pikietach i demonstracjach uczestniczy wraz z mieszkańcami 50 burmistrzów okolicznych miejscowości. Teren zakładu patroluje policja.
W związku z zaistniałą sytuacją część śmieci jest wywożona do innych odległych od Rzymu rejonów. Problem przybiera jednak na sile, a w niektórych dzielnicach Wiecznego Miasta widać już skutki obecnej patowej sytuacji wokół wysypiska i braku zgody na lokalizację nowego. Gdzieniegdzie piętrzą się góry odpadków, a według rządowego komisarza ds. kryzysu śmieciowego, jeśli problem nie zostanie szybko rozwiązany śmieci na ulicach będzie coraz więcej.