Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polityczna rozgrywka Alicji Tysiąc

W sądach zapadnie rozstrzygnięcie czy można porównać śp. ks. Henryka Jankowskiego do Gauleitera i Volksdeutscha a Alicji Tysiąc nie wolno piętnować porównaniem do nazistów.

Autor:

W sądach zapadnie rozstrzygnięcie czy można porównać śp. ks. Henryka Jankowskiego do Gauleitera i Volksdeutscha a Alicji Tysiąc nie wolno piętnować porównaniem do nazistów.

Tysiąc, której lekarze odmówili przeprowadzenia zabiegu aborcji, wytoczyła za podobne sformułowania proces publicyście Tomaszowi Terlikowskiemu, który krytykował wykorzystywanie przez nią swojej próby dokonania aborcji w działalności politycznej.

– 130 tys. to jeszcze mało – powiedziała nam Tysiąc przed rozprawą w Sądzie Okręgowym w Warszawie. – Terlikowski w książce, którą wydał porównał mnie do nazistów. Wziął za to pieniądze – dodała radna SLD.

Mecenas Piotr Kwiecień broniący Terlikowskiego podczas rozprawy stwierdził, że wypowiedzi publicysty nie można rozpatrywać bez kontekstu debaty politycznej w Polsce. Wskazał, że porównania do hitlerowców są wciąż stosowane w sporze politycznym dla dezawuowania drugie strony.
Podał za przykład wypowiedź Leszka Millera – szefa partii, którą Tysiąc reprezentuje w stołecznej Radzie Miasta. Lider lewicy w październiku ub. roku nazwał obrońców życia „hitlerowcami”. Mecenas Kwiecień cytował też pisarza Pawła Huelle, który nazwał ks. Jankowskiego „Gauleiterem i Volksdeutschhem”. Sądy uznały później prawomocnie, że Huelle miał prawo tak mówić. Teraz Tysiąc chce, by sądy odmówiły prawa do wypowiedzi w podobnym tonie krytykom zabijania dzieci nienarodzonych.

Prowadząca rozprawę sędzia Agnieszka Bedyńska-Adamczyk dopuściła część dowodów strony pozwanej – w tym opinię politologa prof. Zbigniewa Stawrowskiego na temat wykorzystywania przez Tysiąc swoich traumatycznych przeżyć związanych z chęcią dokonania aborcji do ściśle politycznej działalności.

Dowodem w sprawie ma być również polityczne nastawienie Tysiąc utrwalone w nagraniu wywiadu z nią przez telewizję TVN. W wywiadzie Tysiąc opisuje szczegóły swojej działalności, swoich tragicznych przeżyć, za sprawą których zaistniała później w polityce.

Prawnicy Tysiąc odpierali w sądzie zarzut, że sprawa o naruszenie dóbr osobistych radnej się przedawniła. Biorąc pod uwagę datę wydania książki – sprawa jest nieaktualna, lecz Tysiąc twierdzi że książkę przeczytała dopiero w 2010 lub 2011 r. Sąd przychylił się do jej wyjaśnień.

– Powódka wygrała wcześniej proces z "Gościem niedzielnym". Myślę, że powódka chce kontynuować tę linię, by ustalać w sądzie, co można a czego nie powiedzieć na temat jej działalności – mówił po rozprawie Codziennej mec. Kwiecień.
– Chciałaby z jednej strony występować jako osoba publiczna, a z drugiej zachować pełną prywatność. Jeśli ktoś decyduje się zaistnieć w polityce i robi ze swych traumatycznych przeżyć sztandar polityczny, to powinien godzić się na krytykę – mówił mecenas.

Kliknij poniżej i zobacz relację naszego reportera:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej