- To smutne, że wysoki urzędnik państwowy, który powinien być wzorem dla innych parlamentarzystów, działa konfrontacyjnie i agresywnie. Wicemarszałek Sejmu powinien łagodzić obyczaje – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” poseł PiS Jan Dziedziczak. – Pani wicemarszałek działa tak naprawdę przeciwko Polsce, przeciwko bardzo ważnej dla Polaków wierze i tradycji. Przypomnę, że tożsamość narodowa związana jest z chrześcijaństwem, z krzyżem. A początek państwa polskiego wiąże się z chrztem Polski – mówi poseł. Dziedziczak odnosi się też do bierności marszałek Sejmu Ewy Kopacz wobec inicjatywy Wandy Nowickiej. – Rolą marszałka Sejmu jest powstrzymywanie takich procederów, tymczasem Ewa Kopacz zgadza się na to – mówi.
– Warto zgłaszać kolejnych kandydatów do tej nagrody. Chciałbym zaproponować Józefa Stalina i Feliksa Dzierżyńskiego. Oni byli bardzo zasłużeni w usuwaniu krzyży w Polsce i w całej Europie Wschodniej. Myślę, że mają szansę na nagrodę – dodał poseł PiS.
W Kapitule Nagrody Kryształowego Świecznika znaleźli się filozofowie Jan Hartman, Magdalena Środa, były jezuita Stanisław Obirek oraz kolega klubowy Nowickiej, poseł Robert Biedroń. Kapituła nagrodziła wyłącznie tych spośród nominowanych, którzy walczyli z obecnością krzyża w przestrzeni publicznej.
Kryształowe Świeczniki odebrali Lesław Maciejewski – za walkę o usunięcie krzyża z sali obrad Rady Miasta Świnoujście - oraz Zuzanna Niemier i Tomasz Chabinka – za wniesienie i wygranie sprawy przeciwko ministrowi edukacji narodowej o naruszenie ich dóbr osobistych. Uczniowie ci domagali się usunięcia symboli religijnych w ich szkole. Nagroda trafiła też do prof. Janusza Ostoi-Zagórskiego – za zdjęcie krzyża w sali senatu Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
Obecny na uroczystości wręczenia Świeczników Janusz Palikot stwierdził, że to „bardzo ważna nagroda” i „tak jak kiedyś, w latach 50., ludzie za krzyż szli do więzienia, to dziś za zdjęcie krzyża można w Polsce być szykanowanym i ci, którzy walczą w tej sprawie, to są prawdziwi bohaterowie, patrioci”.
– Pani Nowicka jako poseł zgodnie z konstytucją powinna reprezentować naród, a tymczasem wykorzystuje środki państwowe do szerzenia walki z religią, Kościołem katolickim i wartościami narodowymi – komentuje to wydarzenie mec. Wanda Moszyńska, która broniła krzyża w Sejmie w procesie sądowym wytoczonym skarbowi państwa przez grupę polityków Ruchu Palikota. – Poseł, a tym bardziej marszałek Sejmu ma reprezentować naród, a nie własny, egocentryczny pogląd i nie ma prawa za pomocą środków państwowych realizować własnych celów – dodała mecenas.