Tak, w państwie Tuska Kraśki, Lisy i inni muszą nieźle zarabiać. W końcu manipulacja to ciężkie zajęcie. „Gmach TVP wyglądał 29 września, gdy demonstrowali przed nim Solidarni 2010 i Kluby GP, tak samo jak po ogłoszeniu stanu wojennego. Podwójny szpaler policji, z okien TVP na drugim piętrze wystawione kamery – jak ubeckie filmowanie demonstracji" – przypomniał w Gazecie Polskiej VOD Sławomir Siwek. W zachodnim kraju w telewizji publicznej obejrzelibyśmy na żywo relację z tej kilkusetosobowej pikiety. W III RP do tego nie dopuszczono. Co innego, gdyby chodziło o trzy osoby demonstrujące po apelu „GW" przeciwko rzekomo pisowskim dziennikarzom. Wtedy relacja byłaby w każdym serwisie.
