Grzegorz Braun i Ewa Stankiewicz zamierzali dokumentować przebieg ekshumacji. Zostali otoczeni przez policję, po czym dziennikarka została wyprowadzona siłą z terenu cmentarza, a Grzegorza Brauna zatrzymano i wypuszczono po kilku godzinach przetrzymywania w radiowozie.
– Potwierdzam, że policja przesłała prokuraturze materiały dotyczące podejrzenia popełnia przestępstwa z art. 224 KK, czyli przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych – powiedział TVP Info prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Z relacji policji wynika, że dwie osoby podające się za dziennikarzy jednej z gazet, przeskoczyły przez mur cmentarza - dodał prokurator Ślepokura.
Gdyby prokuratorzy zawsze tak szybko działali... Może wówczas nie trzeba byłoby czekać ponad dwa lata na najważniejsze dowody największej w historii katastrofy, w której zginął prezydent RP, czy narażać na niewyobrażalny stres bliskich ofiar zmuszanych do udziału w ekshumacjach, aby dowiedzieć się kto spoczywa w grobie, bo prokuratura wcześniej tego nie sprawdziła. A stwierdzenie prokuratora Ślepokury o osobach "podających się za dziennikarzy" to już wręcz arogancja.

