- Badania tomografem komputerowym zostały zakończone. Zostanie wydana ekspertyza w tym zakresie przez tutejszy Zakład Medycyny Sądowej. W tej chwili ciała zostały załadowane do karawanów, wyruszamy do Wrocławia, gdzie odbędą się szczegółowe badania sądowo-medyczne - powiedział kapitan Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Jedne z ekshumowanych szczątków należały - jak potwierdzili jej bliscy - do Anny Walentynowicz; drugie - według informacji medialnych - do Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej.
- Prokuratorzy po dogłębnej analizie dokumentacji posiadają wątpliwości, mówiąc wprost, czy ciała te nie zostały ze sobą zamienione - powiedział na konferencji prasowej szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg.
Do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie szczątki dotarły w poniedziałek w nocy i we wtorek przed południem. Badania w Zakładzie Medycyny Sądowej trwały ok. czterech godzin.
W przeciągu ok. 6-7 dni będą wyniki DNA - jak powiedział prokurator Maksjan - w pierwszej kolejności informacje w tej sprawie otrzymają rodziny zmarłych.

