Głosowanie nad projektem uchwały PiS i rządowym projektem ustawy odbędzie się w piątek rano. Główna partia opozycyjna uważa, że ratyfikacja traktatu dotyczącego akcesji Chorwacji powinna przebiegać zgodnie z art. 90 konstytucji, bo przyjęcie nowego kraju do wspólnoty zmienia siłę i pozycję Polski w UE. Natomiast zdaniem rządu i posłów PO wystarczający do ratyfikacji traktatu jest uproszczony tryb opisany w art. 89 ustawy zasadniczej. Przewiduje on, że aktu ratyfikacji dokonuje prezydent, a parlament przyjmuje jedynie zwykłą większością ustawę, która mu na to zezwala.
Podczas posiedzenia komisji sejmowej poseł PiS Krzysztof Szczerski podkreślił, że traktat akcesyjny Chorwacji jest prawem pierwotnym UE, na równi z innymi traktatami i zmienia siłę polskiego głosu w Unii. Jego zdaniem oznacza to, że jest on „transferem suwerenności” na poziom europejski. - Traktat zmniejsza siłę polskiego głosu w instytucjach europejskich, zatem zmienia naszą możliwość wpływania na kompetencje, które już przekazaliśmy. Sprawa jest czysta. To jest dokładnie to, o czym mówi art. 90 konstytucji - dowodził.
Poseł PiS Podkreślił, że najbardziej absurdalne jest to, że w sali sejmowej będzie w piątek większość 2/3 potrzebna do tego, by przeprowadzić ratyfikację traktatu zgodnie z art. 90 ustawy zasadniczej, a mimo wszystko parlamentarzyści będą głosować w trybie niegodnym z konstytucją.
- To jest trochę tak, jakby państwo mieli do dyspozycji samochód, ale wsiadali do niego przez bagażnik. Macie większość 2/3 głosów, a głosujecie to niezgodnie z konstytucją. Proszę w ostatnim momencie o chwilę namysłu - apelował poseł PiS. W swoim przemówieniu sugerował, że jego ugrupowanie może skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.

